top of page
Senne

Ta seria bada pejzaże kształtowane przez pamięć i percepcję, w których rzeczywistość zaczyna się przesuwać. Znane miejsca rozpuszczają się w czymś niepewnym — zawieszone między obecnością a iluzją.

To, co na pierwszy rzut oka wydaje się spokojne, niesie subtelne napięcie. Przestrzeń staje się jednocześnie bliska i odległa, jak widziana przez filtr czasu, emocji lub snu.

Kolor i ruch nie służą opisowi miejsca takim, jakie jest, lecz oddaniu tego, jak jest odczuwane — gdzieś pomiędzy rozpoznaniem a niepokojem.

Sen rzeki Yerres

2026 · 46 × 55 cm, olej na płótnie W tym obrazie widmowa kaplica wyłania się z morza głębokich błękitów i wzburzonych niebios. Struktura, jednocześnie sakralna i niepokojąca, zdaje się rozpuszczać w swoim otoczeniu — jakby ciężar niewypowiedzianych lęków i pamięci zbiorowych zaczął podmywać jej mury. Strugi karmazynu przenikają eteryczny błękit, sugerując niewidzialne rany i dawną żałobę. Obraz oddaje napięcie pomiędzy wewnętrznym sanktuarium a duszną trwogą — miejscem przeznaczonym na ukojenie, które zostało naznaczone energią lęku. Uchwycona zostaje tu dualność sacrum i niepokoju, gdzie piękno i niepokój współistnieją.

20260219 -  Aurich Memory Tracks - 46 × 55 cm - Oil on Canvas - Ewa Hewelt.JPG

Aurich: Tory pamięci

2026 · 46 × 55 cm, olej na płótnie Obraz inspirowany torami kolejowymi w Aurich, miejscem, które odwiedzałam w dzieciństwie. Krajobraz wydaje się znajomy, a jednak coś jest w nim lekko przesunięte. Tory sprawiają wrażenie odłączonych, jakby nie należały już do końca do ziemi, którą przecinają. Ten obraz nie przedstawia miejsca takim, jakie jest, lecz takim, jakie zostało zapamiętane — wspomnieniem ukształtowanym przez czas, dystans i emocje. To, co kiedyś było stabilne, staje się niepewne, niemal senne. Krajobraz zawieszony między obecnością a pamięcią.

Chapel of Anxiety

2025 · 100 × 100 cm, akryl na płótnie W tym obrazie widmowa kaplica wyłania się z morza głębokich błękitów i wzburzonych niebios. Struktura, jednocześnie sakralna i niepokojąca, zdaje się rozpuszczać w swoim otoczeniu — jakby ciężar niewypowiedzianych lęków i pamięci zbiorowych zaczął podmywać jej mury. Strugi karmazynu przenikają eteryczny błękit, sugerując niewidzialne rany i dawną żałobę. Obraz oddaje napięcie pomiędzy wewnętrznym sanktuarium a duszną trwogą — miejscem przeznaczonym na ukojenie, które zostało naznaczone energią lęku. Uchwycona zostaje tu dualność sacrum i niepokoju, gdzie piękno i niepokój współistnieją.

bottom of page